piątek, 14 kwietnia 2017

sobota, 24 grudnia 2016

wtorek, 5 lipca 2016

Pojawiam się i znikam

i znikam. Niestety pomimo postanowienia poprawy znikam na długie miesiące. Jakoś mnie od pisania odrzuca :)  no moze nie odrzuca, ale i nie przyciąga :)

Zauważyłam, że piszę cześciej gdy jest źle. Nie to żeby było super, ale jest tak w tym dowcipie:
Wczoraj było ch...jowo, Dziś jest ch...jowo, jutro bedzie ch...jowo znaczy nadeszła długo oczekiwana stabilizacja :)

Dieta leży i kwiczy w pracy roboty od groma na szczęście urlop zbliża sie wielkimi krokami!
Lato przyszło niewiadomo kiedy jest ciepło i słonecznie! Żyć sie chce! I czasu na bloga brak :)
Wymówki.

Cieżko mi uśmiercić to miejsce na zawsze. Może kiedyś wrócę tak na serio...